WYSZUKIWARKA PRODUKTÓW Nazwa produktu:  Branża: Województwo:
powrót

KIOSK WYDAWNICZY


Ślubne fryzury i makijaże - Wydanie 2/2020 (46)
Ślubne fryzury i makijaże
2/2020 (46)
Kolejne wydanie kwartalnika "Ślubne Fryzury i Makijaże". Zapraszamy również do kio(...)
Cena 1 egz. 16,00 PLN brutto

Florysta - Wydanie 2/2021 (32) Wiosna
Florysta
2/2021 (32) Wiosna
Kwartalnik FLORYSTA 2/2021 (F-32) wydanie WIOSNA Przykładowe strony można obejrzeć na naszym FACE(...)
Cena 1 egz. 16,99 PLN brutto
Rozważania o małżeństwieartykuł

Rozmowa z Marią Rotkiel, psychologiem, psychoterapeutką poznawczo - behawioralną, współzałożycielką Pracowni Poznawczo - Behawioralnej

 

 

Anna Pawliczko: - Słyszałam, że wiele młodych par zwraca się do Pracowni Poznawczo-Behawioralnej prosząc Państwa o pomoc. Także warsztaty przygotowujące psychologicznie do obowiązków i specyfiki małżeństwa cieszą się dużym zainteresowaniem. Z czego to wynika? Czyżby młodzi ludzie nie wynosili z domu wiedzy na temat funkcjonowania w związku?

 

Maria Rotkiel: - W dzisiejszych czasach bardzo często jest tak, że rodzice goniąc za pieniędzmi, nie poświęcają swoim dzieciom zbyt wiele uwagi, nie rozmawiają z nimi, gdy pojawi się problem, często mają ukryte obiekcje co do chłopka/dziewczyny swojej córki/syna. Dziecko, nie mając wsparcia w rodzicach, nie zawsze wie jak poradzić sobie z zaistniałym problemem między nim a swoją sympatią. Nie wie, jak powinno się zachować, co może pomóc, a co zaszkodzić w relacji miłosnej. Przekłada się to na późniejsze problemy w dorosłości, w myśl zasady: „czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”. Należy również pamiętać, że wiele młodych osób pochodzi z rodzin, w których nie było dobrych wzorców relacji małżeńskiej – była obecna przemoc, alkohol, życie obok siebie i stałe konflikty. Doświadczenie wyniesione z takiej rodziny bardzo utrudnia utrzymanie satysfakcjonującego związku.

 

A.P.: - Czy uważa Pani, że coś takiego jak perfekcyjne małżeństwo w ogóle jest możliwe? 

 

M.R.: To zależy, co rozumiemy pod pojęciem „perfekcyjne małżeństwo”.

Każda para inaczej definiuje perfekcję – jako brak konfliktów, wspólne zainteresowania i tolerancja indywidualności, chemię i namiętność, która czasami przejawia się jako dzika zazdrość i kłótnie. Na ogół wszystko jest w porządku, jeśli oboje z partnerów mają podobną definicję i oczekiwania wobec związku a docieranie się nie jest zbyt bolesne dla pary.  I właśnie to docieranie się jest najważniejsze - wiele osób myśli, że tak jak było przed ślubem będzie zawsze, podczas kiedy dochodzą zupełnie nowe kwestie, z którymi para musi sobie radzić już jako para a nie indywidualnie- i tu często są problemy.

 

A.P.: - Czy według Pani istnieje w życiu człowieka dobry czas na wypowiedzenie sakramentalnego “tak”, który gwarantowałby trwałość związku małżeńskiego?

 

M.R.: - Człowiek nie powinien kierować się stereotypami jeżeli chodzi o podejmowanie tak poważnej decyzji, jaką jest małżeństwo. Dlatego nie można twierdzić, że powiedzenie sakramentalnego „tak” w wieku 24 lat gwarantuje rozwód w niedalekiej przyszłości, a ślub w wieku 30 lat to przepustka do wspaniałego i udanego życia małżeńskiego.

Taką decyzję należy podjąć, kiedy obie osoby czują, że to będzie dobry moment na scementowanie ich związku, że taka decyzja nie zaszkodzi a wręcz wzmocni wieź pary, nie jest podjęta „na szybko” lub tylko dlatego, że „wszyscy biorą ślub w tym wieku”.  Dla każdego przypadku będzie to indywidualny czas.


A.P.: -  A czy widzi Pani realne szanse na małżeńskie szczęście „do grobowej deski”?

 

M.R.: - Jeżeli obie strony będą tego mocno chciały, będą o walczyć o związek, pielęgnować go, nie poddadzą się kryzysom ani pokusom „łatwiejszych” wyborów – jest to możliwe do zrealizowania. Te „łatwiejsze” wybory to często poddanie, bycie w związku tylko dla świętego spokoju, inne interesujące osoby pojawiające się na horyzoncie lub uciekanie w pracę.  Ważne jest to, żeby ze sobą rozmawiać, i w ten sposób rozwiązywać problemy.

 

A.P.: - Jak pogodzić codzienność – trudną i monotonną, z uczuciem i miłością do partnera, aby móc cieszyć się udanym małżeństwem?

M.R.: - Nie możemy się poddawać monotonii! Trzeba to zwalczać! Fajnie jest jeżeli partnerzy będą potrafili się nawzajem pozytywnie zaskakiwać. Nie chodzi o to, żeby codziennie przynosić kobiecie kwiaty lub robić mężowi wykwintne kolacje co wieczór. To też stałoby się rutyną. Wart sprawiać takie niespodzianki raz na jakiś czas, wtedy kiedy partner może się tego najmniej po nas spodziewać. Jeżeli nasza połówka lubi jazdę konną – zafundujmy jej godzinę w siodle, lub jeśli lubi długie wycieczki – zabierzmy ją na wyprawę w ciekawe miejsce. Możliwości jest mnóstwo. Odrobina wyobraźni i znajomość partnera na pewno pomoże nam dokonać dobrego wyboru. Chodzi przede wszystkim o spontaniczność i zaangażowanie- to nie muszą być duże rzeczy - nawet nieoczekiwany wspólny spacer nad Wisłą, ciastko w pobliskiej kawiarence - wszystko to wprowadza świeżość i radość do związku. 

Poza tym, jeżeli dzień był wyjątkowo męczący i trudny dla naszego partnera, porozmawiajmy z nim o tym - jeśli ma na to ochotę, lub po prostu przytulmy się do niego. Okażmy mu zrozumienie i nie dokładajmy mu w tym momencie problemów domowych. Nie zadziała to korzystnie a może prowadzić do frustracji. W końcu każdy z nas wracając do domu, chciałby choć chwilę odpocząć, prawda?

 

A.P.: - Czyli to możliwe, by małżonkowie pozostali prawdziwymi przyjaciółmi i jednocześnie kochankami nawet wiele lat po ślubie?

M.R.: - Tak, uważam, że jak najbardziej. Znam wiele przykładów szczęśliwych małżeństw z wieloletnim stażem. Oprócz elementów umacniających związek jako przyjaźń, takich jak wspominana już wcześniej rozmowa lub czułe, codzienne gesty (przytulenie lub buziak na powitanie/pożegnanie), ważny jest element, który łączy dwoje ludzi w coś więcej niż tylko przyjaźń – seks. Nie róbmy z seksu w małżeństwie tematu tabu. Rozmawiajmy o nim. Powiedzmy co nam się w nim podoba, a co byśmy zmienili. Poważnym błędem jest wstydzenie się kobiet własnego ciała. Naprawdę nasi mężczyźni kochają i akceptują nas takimi, jakie jesteśmy! Nie wpędzajmy się w kompleksy, które niszczą nasze życie erotyczne. Złe jest również myślenie: „że tego w pewnym wieku nie wypada robić”, co również może być często przyczyną nieporozumień w starszym małżeństwie. Kochając się nawzajem, dlaczego mamy rezygnować z seksu z powodu wieku?

Wprowadzajmy urozmaicenia do naszego życia seksualnego. Spontaniczność i swoboda w tej sferze życia małżeńskiego, gwarantuje, że nawet po długoletnim stażu nie znudzimy się sobą nawzajem.

 

Fot. archiwum własne, materiały prasowe, FDF/J. Manegold, Detmold 


ap



677.jpg
00001

678.jpg
00002

679.JPG
00003
Maria Rotkiel
680.jpg
00004

Pozostałe artykuły w temacie "Psychologia związku"

Związek na zakręcie
To on nadaje ton
Cudowne łączenie ludzi
Zosia-Samosia zostaje mamą
Ciemna strona różowych okularów
Akcja komunikacja

Pozostałe tematy

Moda ślubna
Miejsca na wesele
Uroda i wizerunek Panny Młodej
Dobrze wiedzieć...
Ślubne wiązanki i dekoracje
Na weselnym stole
Podróż poślubna
Książki
Kwestionariusz nowożeńców






Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki dostępu lub przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce.
x