WYSZUKIWARKA PRODUKTÓW Nazwa produktu:  Branża: Województwo:
powrót

KIOSK WYDAWNICZY


Ślubne fryzury i makijaże - Wydanie 2/2017 (35)
Ślubne fryzury i makijaże
2/2017 (35)
Przykładowe strony mozna obejrzeć na naszym FACEBOOKU
Cena 1 egz. 15,90 PLN brutto

Florysta - Wydanie 3/2017 (18) LATO
Florysta
3/2017 (18) LATO
Kwartalnik FLORYSTA 3/2017 (F-18) wydanie LATO Przykładowe strony można obejrzeć na naszym FACEBO(...)
Cena 1 egz. 16,00 PLN brutto
237.jpg
Ślub size plusartykuł

Z Agnieszką  Czerwińską Filipczyk, jedną z najpopularniejszych polskich modelek size plus, o tym jak znaleźć wymarzoną suknię ślubną, gdy sylwetka panny młodej odbiega od utartych kanonów mody i urody, rozmawia Anna Pawliczko

 

Anna Pawliczko: - Pani Agnieszko, jest Pani modelką, tzw. size plus. Niedawno wzięła Pani

udział w ślubnej sesji mody dla naszego czasopisma. Wybrane kreacje spodobały się Pani do tego stopnia, że wyraziła Pani chęć odnowienia przysięgi małżeńskiej. Co tak bardzo spodobało się Pani w wypożyczonych dla Pani kreacjach?

 

Agnieszka Czerwińską Filipczyk: - Przede wszystkim poczułam się pięknie i bardzo kobieco. Rzadko się zdarza, aby kreacja leżała na mnie tak jak gdyby była uszyta pod moje wymiary. Fantastycznie tuszowała moje niedoskonałości, odwracała uwagę od tego co chciałabym ukryć, jednocześnie eksponując te części ciała, które są najpiękniejsze. Dzień ślubu jest tym wyjątkowym dniem, kiedy każda kobieta bez względu na wiek, wzrost, wagę i proporcje chce wyglądać najpiękniej w swoim życiu. Ja już mam za sobą ten wyjątkowy dzień, ale przyznam szczerze, że przymierzając  przepiękne suknie ślubne podczas sesji, poczułam się jak sprzed siedmiu laty, kiedy przygotowywałam się do swojego ślubu. Urok sukien podkreśliła stylizacja, przepiękny makijaż, który wcale nie należał do delikatnych i naturalnych. Wręcz przeciwnie, a wnętrza Pałacu Prymasowskiego dodatkowo potęgowały wzniosłe uczucia. Jak w takich okolicznościach nie pomyśleć o odnowieniu przysięgi małżeńskiej?

 

A.P.: - A jak wyglądały poszukiwania sukni ślubnej na Pani własny ślub? Czy

napotkała Pani na jakieś trudności lub nietaktowne zachowanie?

 

A.C.-F.: - Siedem lat temu ważyłam 120 kg. W salonach sukien ślubnych były dostępne wyłącznie kreacje do 40 rozmiaru a o przymierzaniu wzorcowych kreacji można było tylko pomarzyć. Poszukiwania rozpoczęłam rok wcześniej od wizyty na targach ślubnych. Targi to taka skarbnica wiedzy i kontaktów do producentów, firm szyjących, wypożyczalni. Po rozeznaniu się - na spokojnie w domu - w ofertach, wybrałam te, które wydały mi się odpowiednie. Czytając poradniki pisane przez ludzi totalnie nie mających pojęcia o modzie ślubnej w rozmiarze XXL wydawało mi się, że suknia nie może być biała, bo optycznie powiększy moje gabaryty, nie może być uszyta z jednego kawałka materiału, bo stworzy jedną bryłę na kształt pnia, a już na pewno absolutnie nie powinna mieć falban, bo będę w niej przypominała bezę (śmiech). Przepełniona podręcznikową wiedzą chodziłam od salonu do salonu. W wielu miejscach polecano mi kreacje, które całkowicie odbiegały od mojej wymarzonej, zważywszy na fakt, że nie mogłam nawet przymierzyć proponowanych sukien, bo nie istniały. Wolałam szukać dalej. W końcu weszłam do ostatniego salonu, a tam na manekinie w rozmiarze 36 wisiała przepiękna suknia koloru ecru, z gorsetem, dwuczęściowa, na kole. To był taki impuls, błysk. Tak! Ja właśnie chcę taką suknię i nie szukam już dalej, bo jestem zmęczona samymi poszukiwaniami, a na sukni ślub i wesele przecież się nie kończą. Zapytałam panią, czy taki fason będzie pasował do mnie i czy jest mi w stanie uszyć taką samą tylko dużo, dużo większą. Zgodne odpowiedzi pani krawcowej, pobrane miary i wyznaczony termin przymiarki stonowały moje nerwy, związane z poszukiwaniami kreacji. Efekt końcowy? Nie byłam zachwycona swoim wyglądem, ale też nie było chyba bardzo źle, jak na tamte czasy. Wspominam podenerwowanie związane z samym wejściem do salonu i zadaniem pytania o kreacje. Bałam się nieprzyjemnych komentarzy, przytyków dotyczących mojej wagi. Na szczęście strach miał tylko wielkie oczy.

 

A.P.: - Mogę poszczycić się dziesięcioletnim doświadczeniem w branży ślubnej jako

redaktor magazynów o tej tematyce i wiem, że nie w każdym salonie panna

młoda XXL jest mile widziana, może poczuć się bezpiecznie i komfortowo. Czy

może Pani potwierdzić moje spostrzeżenia?

 

A.C.-F.: - Sama nie doświadczyłam z bliska dyskryminacji w temacie ślubnym, aczkolwiek dostaję dużo wiadomości od pań z całego kraju i wiem, że bardzo często dotyka ich problem zachowania niewykwalifikowanego personelu salonu ślubnego. Pod tym pojęciem kryje się wiele zagadnień. Panie skarżą się na niegrzeczne uwagi w odniesieniu do sylwetki, sugeruje im się przejście na ostrą dietę i ćwiczenia. Często w sposób wręcz nietaktowny odradza się przyszłej pannie młodej dany fason sukni lub wręcz przeciwnie - na siłę próbuje się sprzedać suknię, która zalega w magazynie salonu. Kobiety piszą o braku poświęcenia im czasu, o pytaniach na które nie mogą uzyskać odpowiedzi. Pamiętam wiadomość od młodej dziewczyny, która przyszła do salonu z mamą, siostrą i kuzynką a wszystkie panie były większej postury. W salonie powiedziano im, że zajmują za dużo miejsca a inni również chcą przymierzyć kreacje. Jako modelka size plus jestem obdarzana zaufaniem przez panie borykające się ze swoją wagą. Kobiety czują, że mogą napisać do mnie, pożalić się a ja, znając ich problemy z autopsji, bardzo dobrze je rozumiem i często wspieram dobrym słowem.

 

A.P.: - Jakich rad udzieliłaby Pani przyszłym pannom młodym, które ze względu na

swą tuszę obawiają się wizyt w salonach mody ślubnej?

 

A.C.-F.: - Istnieją fora internetowe, na których panny młode wymieniają się doświadczeniami. Zadowolone klientki salonów przekazują dalej swoją opinię i rekomendację. Targi ślubne, o których pisałam wcześniej umożliwiają wstępną rozmowę i dają rozeznanie, czy do danego miejsca możemy skierować swoje kroki. Moja znajoma dzwoniła do salonów ślubnych i w ten sposób dowiadywała się, czy może odwiedzić konkretne miejsce. Ja zdecydowanie preferuję pewność siebie, bo jesteśmy takimi samymi klientkami, jak panie w standardowych rozmiarach i mamy takie same prawa. To nie klientki mają zabiegać o salon, ale salon o klientki, wychodząc naprzeciw ich oczekiwaniom. Pamiętajmy o tym, że dzisiaj konkurencja na rynku jest ogromna, szczególnie w dużych miastach, więc zmienia się nastawienie do niestandardowych wymiarów.

 

A.P.: - W jaki sposób można chronić się lub uodpornić przed niemiłymi komentarzami

ze strony personelu w salonach ślubnych?

 

A.C.-F.: - Nie da się uchronić przed brakiem kultury osobistej i uważam, że jest to tylko i wyłącznie problem osoby, która pozbawiona jest tej cechy. W takich przypadkach należy zgłosić zaistniałą sytuację personelowi zarządzającemu. Nie bójmy się sprzeciwiać takiemu postępowaniu. Jeżeli i to nie poskutkuję, to najlepszą antyreklamą jest poczta pantoflowa. Bogatsi o nowe doświadczenie możemy uchronić inne panie przed brakiem profesjonalizmu w konkretnym salonie ślubnym. Mam też propozycję. Wszystkim paniom, które chcą podkreślić jeszcze bardziej wyjątkowość dnia ślubu, polecam wizytę w atelier u projektanta mody. Jedną z takich projektantek, u której poczujecie się drogie panie potraktowane po królewsku jest Małgorzata Dudek. Małgosia projektuje kreacje nie tylko dla celebrytów, ale również dla kobiet o różnych posturach i gabarytach. Wieloletnie doświadczenie, fach i umiejętność perfekcyjnego kontaktu z klientką daje stuprocentowe zadowolenie. Nikt nam lepiej nie doradzi i nie zaprojektuje naszej wymarzonej sukni, jak ktoś dla kogo szycie i projektowanie jest nie tylko zawodem ale też pasją i sposobem na życie. W atelier znajdują się modele wzorcowe do przymierzenia, a nasza wyśniona i wymarzona suknia ślubna stanie się urzeczywistnieniem tych marzeń i pragnień.

 

Fot. archiwum prywatne, Nikodem Szymański, Radosław Rędzikowski i Wacław Wantuch


AP



346.jpg
00001
Fot. Nikodem Szymański
347.jpg
00002
Fot. Radosław Rędzikowski i Wacław Wantuch
348.jpg
00003
Fot. Nikodem Szymański
349.jpg
00004
Fot. Radosław Rędzikowski i Wacław Wantuch
Pozostałe artykuły w temacie "Uroda i wizerunek Panny Młodej"

Kalendarz urody panny młodej
Ślubna fryzura bez tajemnic
Weselna i bajkowa
Oddać wygląd w dobre ręce
Piękna w każdym rozmiarze
Panna młoda wSPAniale przygotowna
Paznokcie jak marzenie
Makijaż pana młodego Kaprys czy konieczność?
Specyfika ślubnego makijażu

Pozostałe tematy

Moda ślubna
Miejsca na wesele
Dobrze wiedzieć...
Ślubne wiązanki i dekoracje
Na weselnym stole
Podróż poślubna
Psychologia związku
Książki
Kwestionariusz nowożeńców






Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki dostępu lub przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce.
x